# 6 Hiszpania – Barcelona

Categories podróże
 
         Wizyta w Barcelonie była moim marzeniem odkąd pamiętam- nie wiem co się na to  złożyło hiszpańskie kino, muzyka czy wino? A może i wypadkowa wszystkich tych czynników oraz obraz tego miejsca, jaki utworzyłam sobie w głowie. Barcelonę postanowiłam odkrywać w towarzystwie soundtracku z Vicky Cristina Barcelona. 

      Przyjemnością jest się tutaj zgubić bez mapy, w gąszczu wąskich  uliczek, słuchając dobrej muzyki. W jednej z nich znajduję małą księgarnię, gdzie udaje mi się zakupić interesującą książkę o Gaudim i jego twórczości, którą mam zamiar poznawać przez kilka najbliższych dni. Moim ulubionym dziełem Gaudieo zostanie Casa Batlló. Wnętrze tego budynku jest niesamowite i zdecydowanie polecam wizytę tutaj. W cenie biletu dostajemy słuchawki i ciekawy audioprzewodnik, który pozwoli nam poznać i zrozumieć jego budowę. Dzieła Gaudiego są przede wszystkim wyjątkowo ergonomiczne i nowoczesne jak na czasy w których powstawały. Wnętrze budynku stwarza iluzje optyczne, wydaje się poruszać, widać tu liczne inspiracje naturą- morzem oraz fauną- ości, łuski. 

Casa Batlló
Sufit Casa Batlló

Klatka schodowa w Casa Batlló

Uliczne latarnie projektu Gaudiego
     Kolejny budynek, który odwiedzam to Casa Milà- La Pedrera co oznacza kamieniołom. Cechą twórczości Gaudiego jest stosowanie falistych liń, brak kątów prostych, co widać w konstrukcjach jego budynków. Ich geometria znacznie odbiega od tej znanej nam i tak oczywiście łamie prawa grawitacji.

        Kolejnym miejscem, które odwiedzam jest Sagrada Familia. Budowana jest już od 132 lat, a zakończenie prac przewidziane jest na lata 2026-2028. Katedra jest wyjątkowo interesująca architektonicznie. Zdecydowanie warto wcześniej zarezerwować bilety online, gdyż jest to jedyną gwarancją odwiedzenia tego miejsca, bez kilkugodzinnych oczekiwań w kolejce. Warto zobaczyć budynek od środka, duże wrażenie robi gra światła oraz wielka przestronność. 

       Ostatnim dzieła Gaudiego, które odwiedzam jest Park Güella (tu również warto zarezerwować bilety wcześniej). Baśniowy krajobraz i możliwość odpoczynku na najdłuższej ławce świata kusi wielu odwiedzających to miasto.

       Kolejnym miejscem, które warto odwiedzić jest La Boqueria czyli najstarszy targ w Barcelonie. Tu poznamy hiszpańskie smaki i aromaty.

      Najbardziej znaną ulicą w Barcelonie jest La Rambla prowadząca od  Plaça de Catalunya do portu i pomnika Krzysztofa Kolumba. Ruchliwy deptak przepełniony jest straganami i miejscowymi artystami. Ulica ta ponoć nigdy nie śpi.

       Moim ulubionym miejscem w Barcelonie została jednak Katedra św. Eulalii. Piękny gotycki budynek. 
Od 8:45-13:00 oraz między 17:45-19:00  wstęp tutaj jest darmowy.
       Przepiękne XIV-wieczne krużganki prowadzą nas do tropikalnego ogrodu gdzie na pamiątkę patronki kościoła żyje  13 białych gęsi (tyle lat właśnie miała  św. Eulalia gdy zmarła). Gęsi symbolizują jej czystość i niewinność.
     Kolejnym miejscem, które trzeba koniecznie zobaczyć jest Palau de la Música Catalana- Pałac Muzyki Katalońskiej. Przepiękny witrażowy dach,  tworzy niesamowity klimat. Warto przyjść tutaj na koncert. Mi udało się rozkoszować Carmen w tym wspaniałym miejscu.
     W ramach spędzenia dnia poza miastem polecam wybrać się na Montesserat. Jest to masyw górski, który znajduje się około 40 km od Barcelony. Ze szczytu rozciąga się widok na całą Katalonię. Jest to miejsce pielgrzymek, znajduje się tutaj figura Czarnej Madonny, patronki Katalonii. Z Barcelony można się tutaj dostać pociągiem i kolejką linową
.

     W Barcelonie spędziłam łącznie cztery dni. Miasto nie rozczarowało mnie. Spotkałam tu wiele pomocnych osób, które zawsze z uśmiechem mi pomagały. Jeśli chodzi o komunikację miejską działa ona tu bardzo dobrze i jest intuicyjna. Na metro warto zakupić kartę T-10 upoważniającą do dziesięciu przejazdów. 
      Ostatniego dnia, na kilka godzin przed wylotem zostawiłam, w którejś z kawiarni bilet na samolot i busa do Szczecina. Udaje się więc do informacji turystycznej aby zapytać się, gdzie mogę je wydrukować. Hiszpan znad lady oferuje mi wydruk, wysyłam mu więc bilety na e-maila. „ooo do Szczecina lecisz? Polska jest piękna”. Okazuje się, że Hiszpan ma dziewczynę Polkę i dobrze zna język polski 😉  
     Co jeszcze ciekawego działo się w Barcelonie? Na przykład przejechałam się policyjnym hiszpańskim autem, ale o tym to już innym razem…
Na poprawę humoru churros w towarzystwie gorącej czekolady

24 thoughts on “# 6 Hiszpania – Barcelona

  1. Barcelona jest przepięknym miastem, Hiszpani zaś cudowny narodem. Pięknie opisujesz swoje podróże! życzę Ci kolejnych pozytywnych zaskoczeń, niesamowitych przygód i zauroczeń 🙂

  2. zawsze chciałam pojechać do Barcelony i ciągle nie mogę tam dotrzeć. 🙂 a z samą Hiszpanią nie mam większego problemu, bo już udało nam się być w Andaluzji i Galicji, więc mam nadzieję, że i Barcelona się uda. 🙂 bo koniecznie w te same miejsca chcę się wybrać (i do klasztoru też), więc te opisy były dla mnie prawdziwą przygodą i przyjemnością. 🙂
    pozdrawiam serdecznie.

  3. Barcelona ma w sobie coś magicznego, coś co do niej przyciąga! Ja byłam w Barcelonie raz, ale baaardzo króciutko, nie zdążyłam zobaczyć prawie żadnych zabytków więc na pewno przyjadę tam jeszcze raz!

  4. Trzy razy byliśmy w Barcelonie i wciąż nam mało 🙂 Polecamy jeszcze Poble Espanyol, Font Magica i Oceanarium. Fajnym pomysłem jest też przejechanie całej Barcelony autobusem hopon/hopoff.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *