Andora – Księstwo w Pirenejach

Categories podróże
Andora droga góry

 Andora jak się tam znalazłam?

Andora czyli mikroskopijne państwo, które od zawsze mnie interesowało. Magda, są bilety do Tuluzy po 5 euro, lecimy? TAAK! I tak zaczęła się ta podróż. Zdobywając informacje Tuluzie postanowiłyśmy także odwiedzić,  oddalone o kilka godzin drogi, piękne księstwo położone w wysoko Pirenejach – Andorę. A jak tu można dojechać? Andora nie ma własnego lotniska, dostać można się tu na przykład autobusem (koszt w jedną stronę z Tuluzy to 36 euro lub z Barcelony- 33 euro). Ponoć droga od granicy francuskiej jest bardziej malownicza, jest też niesamowicie kręta i poza wrażeniami wizualnymi, może przysporzyć co niektórych, o chorobę lokomocyjną. Można także skorzystać z BlaBlaCar, a idąc o krok dalej, można także dojechać tu autostopem. I tym razem, właśnie pada na ten środek transportu.

Andora autostopem

Przed wyjazdem starałam się znaleźć informacje odnośnie stopowania na trasie Tuluza-Andora. Co niektórzy twierdzili, że szanse są średnie, bo droga ta nie jest zbyt często użytkowana. Jednak postanawiamy zaryzykować. Jak się okaże słusznie. To w zasadzie nasze pierwsze doświadczenia odnośnie podróżowania autostopem. Zaopatrzone w dwie niezbędne rzeczy do tego rodzaju podróżowania- karton oraz dobre nastawienie rozpoczynamy naszą podróż.
Łapanie stopa do Andory
Łapanie stopa do Andory, nieopodal lotniska Toulouse–Blagnac, wywołało uśmiech na twarzy niejednego Francuza
      Faktycznie na początku szło trochę opornie… Mimo wszystko, w końcu znalazłyśmy się w odpowiednim miejscu do łapania. Naszym pierwszym stopowym kierowcą, była przesympatyczna Hiszpanka, zaraziła nas jeszcze większym optymizmem, niż ten wrodzony- posiadany przez nas. Mimo, że nie znała prawie angielskiego, udawało nam się świetnie porozumiewać.  Potem znów przesiadka i kolejna przesiadka… I jeszcze jedna przesiadka… Ilość przesiadek wynagradzają piękne widoki, a także możliwość odpoczynku w trakcie niezwykle krętej drogi.  I znów kolejny kierowca- ale on już nas zawiezie do samego celu. Pędził jak szalony, jednocześnie kiwając się w rytm głośnej muzyki. Widoki były naprawdę niesamowite… Nie ma jak to być podwiezionym stopem pod czterogwiazdkowy hotel… Ale nie martwcie się to w dalszym ciągu podróż niskobudżetowa! Hotel był niedrogi- 33 euro, czyli po około 16 euro za osobę. Ceny noclegów w Andorze są naprawdę bardzo sympatyczne!

Andora i jej ciekawostki

 Andora flaga
          A wiecie że zgodnie z prawem Andory w każdym domu musi być co najmniej jeden karabin? To tak na wypadek wojny, w sytuacji gdy właściciel domu nie posiada własnej broni, policja ma obowiązek dostarczyć mu ją z zapasów państwowych.
Andora Sant Eteve

Sant Esteve d’Andorra la Vella

        Dzień w Andorze minął nam wyjątkowo szybko. Wieczorem trafiamy do ciekawego sklepiku, gdzie można kupić i degustować pyszne wino prosto z beczki – do wyboru sangria, porto, malaga. Powiem Wam, nie ma nic przyjemniejszego niż picie nieprzyzwoicie dobrego wina, patrząc na piękne Pireneje. W stolicy Andory jest pełno krętych, wąskich uliczek, łatwo się tu także zgubić, co oczywiście uskuteczniamy…
Andora domy mieszkalne
Andora siedziba rządu
Andora rzezba Salvadora Dali
La Noblesse du Temps- dzieło Salvadora Dalego
Andora Celdea SPA

Celdea Thermal SPA

Krótko przed wyjazdem z Andory otrzymuje wyniki egzaminu, który oblałam już trzykrotnie… Ocena dostateczna. Po raz kolejny w tym tygodniu skaczę z radości!

Andora brama roślinność
Andora śniadanie jedzenie
Sztuka nowoczesna w Andorze
      Droga powrotna udała nam się z mniejszą ilością przesiadek. Najpierw przemiły kierowca, który otwierał  nam automatyczne szyby, aby pewne zdjęcia mogły powstać. Chwila przerwy, pora na bagietkę i kilka zdjęć. Nawet nie zdążyłyśmy wstać, ledwie zdąrzyłyśmy podnieść karton z napisem. Zatrzymuje się przed nami białe audi, a w nim francuskie małżeństwo. Perfekcyjnie mówili po angielsku. W pewnym momencie sen nużył, najpierw usnęła Magda, potem ja. W chwili gdy się przebudziłam, okazało się, że małżeństwo rozmawia między sobą szeptem- tak by nas nie obudzić. Podsumowując byli wprost przeuroczy! W miłej atmosferze odtransportowali nas do  samego centrum Tuluzy.
Stopowanie w Andorze
      Andora znana jako raj podatkowy i wolnocłowy. Dla nas piękne księstwo ukryte gdzieś tam wysoko w Pirenejach. Każdy miłośnik gór będzie wprost zachwycony!

Jak Wam się spodobała Andora?

Więcej o moich podróżach przeczytasz tutaj

13 thoughts on “Andora – Księstwo w Pirenejach

  1. Fantastyczny wypad a bilety po 5 euro to mega mega okazja. Na stopa pewnie bałbym się zaryzykować a z drugiej strony ponad 30 euro za bilet to trochę dużo. Ja już w przyszłym tygodniu wybieram się do Serbii:)

  2. Przepiękna Andora, zakochałam się bez pamięci 🙂 musimy tam koniecznie wrócić! Notka idealne oddająca klimat naszego wyjazdu 🙂

  3. Fantastyczny wypad. Podróż stopem to nie moje klimaty i w sumie właśnie tego wyluzowania najbardziej zazdroszczę 😀
    mrs Foch/veni vidi blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *