Tuluza, czyli różowe miasto

Categories podróże
   Tuluza la ville rose- tak o tym mieście mówią Francuzi. Swój przydomek miasto zawdzięcza charakterystycznej czerwono-różowej cegle z której zbudowanych jest tu wiele budynków. Tuluza to również jeden z największych ośrodków akademickich we Francji, słynie także z rozwiniętego przemysłu lotniczego- tu znajduje się fabryka Airbusa. A wiecie, że to właśnie stąd autor „Małego Księcia”-  Antoine de Saint-Exupéry latał jako pilot na trasie Casablanca – Dakar?  Kwitną tu i fiołki, jak i przemysł kosmiczny. Zaintrygowani, czy jest aż tak różowo?
Miasto położone jest nad rzeką Garonną.
    Okiennice, wąskie uliczki, miasto wydaje się być pełne tajemnic, romantyczne i tak mocno francuskie.
       A co mi nie przypasowało w Tuluzie? Wieczorem wszędzie spotkać można pijanych ludzi, średnio co dwie uliczki, ktoś mnie pytał o papierosa mimo, że nie palę, a najdziwniejszym obrazkiem byli pijani mężczyźni, beztrosko skaczący z maski samochodu, na maskę i to w  samym centrum miasta. Wiele osób także ostrzegało żeby pilnować torebek.
Bazylika Saint Sernin
Place du Capitole
Place du Capitole stanowi miejsce spotkań towarzyskich mieszkańców
Le Pont Neuf- przepiękny most, zdecydowanie moje ulubione miejsce w Tuluzie. Na taki widok nie można się wprost napatrzeć

W Tuluzie się nie zakochałam może to dlatego, że wracając z Andory zabrakło mi tu ciszy i piękna natury?

14 thoughts on “Tuluza, czyli różowe miasto

  1. A ja rozumiem Twój brak zakochania – mimo że masz piękne zdjęcia, to bez dwóch zdań! :), nie poczułam "tego czegoś", co się czasem pojawia i powoduje układanie w głowie podróżniczych planów, choćby tylko na niby 😀 Ale miasto dla wielu niewątpliwie ma swój urok 🙂

  2. We Francji mnie jeszcze nie było, ale Tuluza prezentuje się całkiem ciekawie. Nie wiedziałam o niej zupełnie nic, oprócz tego, że produkują tam samoloty 🙂 Piękne zdjęcia. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *